Emocje, emocje, emocje…
Tuesday, December 16th, 2008Myślą o tym setki ludzi aby wygrać w lotto, ale bramę raju przekraczają wybrańcy. Oszołomieni zachłystują się wydatkami, zaczynają od ubrań i zmiany wyglądu. Niespodziewane fortuny rozwalają najtrwalsze całe rodziny. Boją się ujawnić… milionerzy z lotto! Już przy piątym trafieniu serce zaczyna bić jak szalone, a tu - o rany! - masz piątkę, aż wreszcie… ręce i nogi zaczynają Ci drżeć… sprawdzasz ostatni numer i… opierasz się gwałtownie o okno punktu kolektury. Stało się! Śniłeś o tym od wielu tygodni, śniłeś jadąc w zamyśleniu autem, wyobrażałeś siebie w nowej roli dziesiątki razy, aż wreszcie twój sen spełnił się… masz "szóstkę"!
Ludzie typując numery lotto przeważnie skreślają liczby związane ze swoją datą urodzenia, czy też kierują się dokładnym rozmieszczeniem symboli na kuponie. Prowadzi to do zdarzenia, że niektóre kombinacje zakreślane są bardzo często, a niektóre rzadziej - przy tej samej ogólnej liczbie zakładów lotto szansa kumulacji jest wtedy zdecydowanie większe. Odchylenie rzeczywistego rozkładu skreślonych liczb do rozkładu równomiernego jest bardzo znaczące. Czy oprócz częstszych kumulacji ma to jeszcze jakieś ciekawe znaczenie?
Wszystko rozegrało się w małej warszawskiej kolekturze o numerze 67, do której w pochmurny i śnieżny dzień wszedł pięćdziesięciolatek. Wiemy o nim niewiele, ale na pewno nie był to nałogowy gracz. Ci grają systemem, potrafią dniami kreślić krzyżyki na kuponach, wydają na grę znaczną część swoich zarobków. A ten młody człowiek po prostu przyszedł i poprosił, aby automat wygenerował mu losowo na chybił trafił pięć kupony. Widać, że nie śmierdział groszem. Zapłacił niewiele ponad trzy złote, schował kupon do kurtki, podziękował i wyszedł. 5 kwietnia 2002 roku był trzecim, który miał szóstkę w lotto i w ten sposób zasilił swoje konto o okrągłą forsę. Jak ją odebrał? Totalizator daje szczęściarza dokonania wyboru. Kiedy przyjeżdżają do oddziału (duże wygrane wymagają wizyty w centrali) totalizator proponuje wypłatę dużej części w bilonie, a resztę przekazuje na konto. Możecie sobie wyobrazić, jak reagują ludzie, przed którymi na biurku układane są pliki banknotów, które do tej pory widzieli tylko w telewizyjnych reklamach pożyczek czy funduszy inwestycyjnych… Są tacy, którzy po trafieniu w lotto w panice upychają pieniądze po kieszeniach. Wtedy pracownicy totalizatora grzecznie sugerują, aby jednak zdecydować się na torbę, bo bezpieczniej. Ludzie są podnieceni , przeważnie wypoczęci… Przyjeżdżają całymi familiami, ale… są wyjątki. Dla niektórych wyśnione wygrane, to sprawa indywidualna i nic rodzinie do tego. Nie ufają nawet własnej żonie.
Przez pierwszy rok losowania gry multilotek odbywały się tylko trzy razy w tygodniu: w poniedziałek, wtorek, czwartek i środę. cztery lata później, 23 września 1997 r. rozpoczęto losowania niedzielne, od 7 października 2006 r. - środowe, by od dnia trzecich urodzin Multi Lotka dać typerom możliwość gry codziennej, również w Wielkanoc.
Na końcu 2000 r. miał miejsce swoisty wyczyn. Dnia 5 lutego 2004 r.w losowaniach lotto kwota zwycięstw była równa 234 procent wielkości całkowitej sprzedaży. 27 maja 2005 Totalizator Sportowy nastąpiło podwyższenie stawki w lotto z 1,5 złotych na 2,70 zł (3 złotego + 45 % dopłaty na zawodników i stadion).